Pobierz nasz kanał RSS RSS Feed

Brin i Page: zgarnęli wszystko, opętali każdego i zostawiają nas samych

Powstał 26.01.2010 w kategorii Z życia geeków

Brin i Page z GoogleZałożę się, że się tego nie spodziewaliście. Brin i Page puszczają swoje akcje Google. Nie są to oczywiście wszystkie akcje, ale powiedzmy otwarcie – chłopcy nie mają już siły na sprawowanie władzy, więc oddają pakiet kontrolny.

Akcje będą sprzedawali przez pięć lat – zgarniając tym samym około 3 milardy dolarów na łepka. Nie za dużo w sumie, więc nie zazdrościmy.

Bardziej martwi nas pytanie: co dalej? Wspaniali, biali chłopcy zostawiają samych miliony użytkowników na całym świecie. Ich lubrykatorowe koncepcje nie będą nas już rozgrzewały do czerwoności, pobudzały naszej innowacyjności, zachęcały do działania.

Zapewne nadejdzie era jakiegoś twardego zarządcy a’la Balmer, który w swym geniuszu przemieni firmę w maszynkę do robienia kasy, zapominając o kwiatkach i zwierzątkach. Google nie będzie już tym samym, co kiedyś. O boże, może nawet Gmail stanie się płatny!

W sumie to zasłużyliśmy na karę w postaci płatnego Gmaila. To znaczy Wy zasłużyliście, bo chyba nie sądziliście, że ktokolwiek z anonimowych redaktorów IT Plotek korzysta z takiego gówna.

Brak powiązanych artykułów.

  1. Nie wiem jak mam rozumieć to – przecież w Google dalej są dobrzy zarządcy, a oni sami będą dalej sterować w pewnym stopniu firmą.
    I co złego w GMailu? Czyżby autor miał jakieś złe doświadczenie z tą pocztą?

  2. rzeczywiści aso nic nie rozumiesz

  3. “że ktokolwiek z anonimowych redaktorów IT Plotek korzysta z takiego gówna.”

    No cóż … ostatnie zdanie wydaje się niepotrzebne i nie na miejscu. Niby taki sarkazm, ale do końca nie wiadomo czy autor miał na myśli że ‘nie używają’ czy nie używają faktycznie.

    Mimo to, nie mam nic przeciwko płatnemu Gmail, chętnie zapłacę za oprogramowanie które pomaga mi codziennie od 3 lat wetować, odznaczać, segregować i archiwizować maile w przyjemny dla mnie sposób, a co do ery nowego zarządcy – czy autor naprawdę się łudzi że firmą kieruje tych dwóch założycieli i pomysłodawców? Heh … szczerze wątpie, to nie Biedronka.

  4. Gmail to chyba jedyna usługa mailowa na świecie, która byłaby warta, żeby za nią płacić. W odróżnieniu od kilkudziesięciu bezpłatnych i kilkunastu płatnych jakie przetestowałem – nie zawiodła nigdy. W ciągu kilku lat użytkowania nigdy nie była niedostępna, nigdy nie zdarzył się przypadek, żeby mail wysłany na konto gmail nie doszedł, lub do adresata nie doszedł mail wysłany z konta Google. Niby nic wielkiego – usługa po prostu działa bezawaryjnie, z drugiej strony taka bezawaryjność jest cechą nieosiągalną dla żadnego innego dostawcy. Nawet mój własny, konfigurowany i obsługiwany w całości przeze mnie serwer nie mógł poszczycić się taką sprawnością. A to buduje zaufanie. Mam pewność, że ten adres po prostu działa. Maile dojdą, i to nie za 15 minut, tylko natychmiast. Nie ma takiej możliwości, żeby system odrzucił maila z jakiegokolwiek powodu, co najwyżej trafi do skrzynki ze spamem. A fitr antyspamowy ma skuteczność bliską 100%. Pomijając inne cechy, drodzy anonimowi – zróbcie lepszego maila – a zapłacę za niego. Oczywiście w dalekiej przyszłości – bo najpierw musielibyście dorobić się przez kilka lat odpowiedniego zaufania.

    Co do wyszukiwarki Google – jest aktualnie zbyt mało odporna na black SEO, ale jeśli nowy zarząd nie chce przegrać z Bingiem – musi to poprawić i poprawi, bo nie zabija się kury znoszącej złote jajka.

  5. Poziom tego tekstu jest tak niski, że można go porównać tylko do ostatniego słowa w tekście.

  6. it plotki, pudelek, plotek i inne badziewne strony, tylko zasyfiają internet podobnie jak spam pocztę. szkoda czasu…

Napisz komentarz